Kupuję zwycięzcę wystawy...

w oparciu o artykuł J.E.Madsen

Pytanie nurtujące wszystkich hodowców i wystawców kotów - Czy można kupić kociaka, przyszłego zwycięzcę wystaw? Odpowiedź jest jedna: NIE. Kupowanie kota wystawowego to nie tylko wybranie spośród gromadki kociąt tego jednego ze wspaniałym wyglądem, charakterem i rodowodem. Wielu przyszłych właścicieli kotów nie zdaje sobie z tego sprawy i stąd częste rozczarowania. Żaden doświadczony i odpowiedzialny hodowca nie zagwarantuje, że wybrany nawet najwspanialszy kociak wyrośnie na doskonałego kota, który będzie zdobywał laury na wystawach. Może tylko podpowiadać, czym należy kierować się przy wyborze. Przede wszystkim kociak musi nam się spodobać. Niektórzy hodowcy i sędziowie uważają, że mocniejszy typ (bardziej "toporny") NFO jest ładniejszy niż elegancki. Interpretacja standardu jest przecież dowolna, a więc jest niemożliwe kupienie kociaka w typie odpowiadającym gustom wszystkich sędziów. Wybrane kocię musi być w dobrej formie - to znaczy zdrowe, z błyszczącym futerkiem, żwawe i wesołe. Nigdy nie należy kupować kociaka w złej formie! Nawet, jeśli hodowca gwarantuje, że kiepska forma wynika z przejściowych kłopotów. Kociak z mizernym futerkiem i chory nigdy nie będzie wygrywał, niezależnie od tego, jak dobry jest w typie. Zawsze warto zajrzeć do rodowodu. Im więcej utytułowanych przodków (zwłaszcza w pierwszym pokoleniu), tym większa szansa na sukcesy. Niektórzy hodowcy tłumaczą brak tytułów niechęcią do wystaw, "nudą wystawową", brakiem funduszy itp. Nie zawsze trzeba tym tłumaczeniom dawać wiarę. Większość hodowców zawsze pokaże koty, które mają szanse na zwycięstwo! Innym tłumaczeniem braku tytułów jest to, że kot po prostu nie lubi wystaw. To znaczy, że dany kot źle znosi wystawy, nie daje się pokazywać, a warto pamiętać, że zwierzę nerwowe nie dość, że nie znajduje uznania w oczach sędziów, to jeszcze bywa dyskwalifikowane. A charakter bardzo często jest dziedziczony... Mam kociaka - co mam robić, by odnosił sukcesy na wystawach? Przede wszystkim kot musi być utrzymywany w dobrej formie, która jest wynikiem odpowiedniego odżywiania, higieny w domu i pielęgnacji. Zaniedbanemu, z ubogą i monotonną dietą kotu nie pomogą intensywne zabiegi pielęgnacyjne tuż przed wystawą. Wystawowy kot musi mieć stały kontakt z ludźmi! Nie można spodziewać się, że zwierzę trzymane w odosobnieniu zachowa spokój na wystawie - gwar, obcy ludzie, obce koty - nieprzyzwyczajony kot tego nie wytrzyma. Kotem w domu trzeba się zajmować! Koty są natury zwierzętami dość ciekawskimi i potrafią żywo interesować się np. nową zabawką. Tę naturalną kocią skłonność najlepiej rozwijać od samego początku, zaraz po przyniesieniu kociaka do domu. Zachęcanie kociaka do zabawy nie tylko rozwija zwierzę, jest także niezłą rozwrywką dla właścicieli! Znudzony, nie reagujący na bodźce kot nie zwróci uwagi ani sędziów ani zwiedzających wystawę. Sukcesy na wystawach to więc nie tylko kupno pięknego stworzenia - trzeba zapewnić mu dobrą opiekę w domu i poświęcić sporo czasu. Czy warto? Na to pytanie każdy odpowiedzieć musi sobie sam.

 

Powrót na początek strony